|
Skład składem (akurat na GZ powinien wystarczyc), ale nie poznaje w tym sezonie Wiselki. Gramy bez agresji i pressingu. Najwyrazniej brakuje odpowiedniej motywacji w lidze, bo owszem po "dzwonie" z Lechem, Arke rozszarpalismy walka, podobnie w meczach o duza stawke z Beitarem i Barca. W Zabrzu niestety bez agresji, a to dzieki niej W KAZDYM MECZU wygralismy rok temu lige z taka przewaga...
Nieciekawie wyglada tez nasza gra ofensywna, sytuacji podbramkowych jak na lekarstwo, ciagle wrzutki na niskiego Brozinho niczego nie daly ani w tym meczu, ani w czwartek z TT. Moze warto ze slabym zespolami grac na dwoch klasycznych napastnikow? (a nie jednego cofnietego...za linie srodkowa)
ps. Pawelek ten mecz zremisowal? Panowie wiecej obiektywizmu, nasza gra nie zasluzylismy nawet na ten jeden punkt, cale szczescie, ze Sobol w koncowce trafil Z NICZEGO. A Pawelek? Jego konto ta bramka obciaza w 30%, na tak przypadkowe strzaly ciezko jest dobrze zareagowac, jak ktos gral w gale a nie tylko ogladal w tv, to wie o o chodzi. Przede wszystkim najwiekszy blad popelnil obronca dopuszczajac do takiego strzalu w obrebie pola karnego.
Ostatnio edytowane przez 3rider : 05.10.2008 o godz. 18:29.
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
|