Wyświetl pojedynczy post
Sloth
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#584
Stary 05.10.2008, 16:09
Flamengista napisał(a):
No, my o tym samym ale mamy zupełnie inne zdanie. Przecież nie sztuka zrobić sukces w jednej rundzie, a potem popaść w długi. Najbliższe 2 lata (nasz budżet rozliczany jest rocznie, nie sezonowo) to ciężkie lata - zabraknie wpływów z biletów (sukcesem będzie, jak wyjdziemy na zero - przy wynajmie cudzego stadionu).
Jeszcze mniejszą sztuką jest przez rok tak „oszczędzać”, by w kolejnych sezonach klub popadł w trwające wiele lat problemy sportowe i również finansowe. To nie jest żaden argument ani usprawiedliwienie.

Flamengista napisał(a):
Jakoś krytycy polityki oszczędności lekką ręką "odpuszczają" te przychody i bagatelizują ich stratę. A przecież to minimum 2-3 mln złotych rocznie, jeśli nie więcej.
Chyba się jednak nie rozumiemy. Chodzi właśnie o to, że my tak „oszczędzając” krótkoterminowo 2-3 mln zł, długoterminowo tracimy znacznie więcej WYŁĄCZNIE z powodu tych nadmiernych oszczędności. Dług przy tej polityce w ostatnich latach w ogóle nie zmalał, jak niegdyś potwierdzali najpierw Heler, a potem Wilczek!

Myślisz, że np.: nie wydając pieniędzy na nowy kontrakt Kosowskiego, zyskaliśmy więcej sportowo i finansowo, niż gdybyśmy to zrobili?

Flamengista napisał(a):
Mówisz - ze sukces w PUEFAspłaciłby Neia. W najlepszym wypadku - sumę transferu (800-900 tys. €). A kontrakt w wysokości 300 tys. €?
Nie, ja mówię coś całkiem innego - że zawodnika nie spłaca jedna runda gry w danym klubie. Transfery zwykle spłacają się latami (to jest norma i standard!) i w takiej perspektywie należy na nie patrzeć, a nie czy bilety z paru dodatkowych meczów od razu zdołają coś pokryć, czy nie.

Flamengista napisał(a):
Niestety, uciułanie punkcików w tej rundzie (nawet przy ew. awansie z grupy!) niewiele da, bo ostatnie lata zostały zmarnowane.
Czyżby wiec sens ciułania punkcików polegał tylko na zbieraniu ich pod kątem najbliższego sezonu, dwóch? Bo do tego w gruncie rzeczy sprowadza się to Twoje zdanie. To złe podejście.

Flamengista napisał(a):
Teraz mamy tak żałośnie mało punktów, że startujemy i tak od zera.
I? Myślisz, ze obecny nieudany sezon w pucharach nie będzie odbijal się nam czkawką za 2-3 lata, gdy znów się okaże, że paru punkcików zabraknie?

Flamengista napisał(a):
Jasne - trzeba konsekwentnie zdobywać punkty w europejskim rankingu.
Jasne - trzeba powoli budować sensowne podstawy dla solidnego funkcjonowania klubu.
A więc trzeba tak postępować, aby to robić, a nie na odwrot.

Nie jak teraz Cupiał jedynie konsekwentnie utrudniając zdobywanie punktow w europejskim rankingu i nie robiąc kompletnie nic w fundamentalnych sprawach dla budowy solidnego funkcjonowania klubu (np.: poprawianie bazy treningowej, scoutingu, sukcesywne wzmanianie i rozwijanie drużyny etc.)

W ciągu ostatnich lat nie było widać żadnych racjonalnych i przemyślanych działań właściciela klubu - jedynie powielanie w kółko tych samych błędów z 2003, 04 i 06 roku. Klub się nie rozwija, polityka kadrowo-transferowa nadal jest zła, a w sprawach organizacyjno-strukturalnych nie dzieje się nic naprawdę pozytywnego. Europa coraz bardziej nam ucieka.
Ostatnio edytowane przez Sloth : 05.10.2008 o godz. 18:48.
Odpowiedz cytując