|
Z tym trenerskim wypaleniem Skorży to na razie przesada. Ale za wynik dzisiejszego meczu obwiniam jednak także Skorżę. Powinien był wystawić podstawowy skład a ewentualnie później (przy dobrym wyniku) ściągać z boiska tych najbardziej zmęczonych. A tak dał piłkarzom niechcący (zapisywany w podświadomości) znak, że przeciwnik nie jest wymagający i jakoś to popchniemy. Błąd, który przeczuwałem, jak tylko zobaczyłem nasz skład wyjściowy.
|