harthausen napisał(a):

chłopy, przyzwyczajcie się do tego, że w meczu z nami KAŻDY bramkarz ma dzień konia. Tak już jest. Jakby przeciw nam zagrał Pawełek, też by miał 
A czy to zasługa bramkarza, czy naszych napadziorów, którzy walą w niego zamiast obok - oto jest pytanie.
Jeszcze mecz mecz nie przegrany, choć cienko naszym dziś idzie.
A taka fajna okazja była od odskoczenia, bo pewnie w Poznaniu remis będzie.
Cóż, pomyśleli sobie pewnie, że jakoś się trzeba Kasprowi za te lata u nas odwdzięczyć 
Tak czy tak: tylko Wisła, dla mnie i tak najlepsi, kto inny będzie na nich dziś pomyje wylewał
|
Wierzysz w to co piszesz? dzień konia? Jaka zgrabna wymówka!
Wierzę że grając z nami przeciwnicy bardziej się sprężają ale nie tylko na nas! Na Legie a teraz na Lecha też! Pomijam pomyłki sędziowskie ale to my sami wygrywamy albo przegrywamy! (remis dla nas to jak porażka)
Nie było wzmocnień w ofensywie no to co się dziwić! Z pustego to Salomon.... a nie żadne dni konia
