Porówniania lecą jak trzeba
No cóż, dla przykładu z ostatniego miesiąca - było ostatnio takie 3 spasione świnie z drugiej strony Błoń, które chciały się do mnie przyp.. bo widzieli że w knajpie oglądam derby i jestem za Wisłą. I wróciłem spokojnie do domku z szalikiem nietknięty śmiejąc się im w twarz. Choc jakby któryś z nich miał nóż mogłoby byc nieciekawie. Ale ciekawy jestem czy Ty miałbyś tyle odwagi, kolego od "zer" żeby się obnosic ze swoimi sympatiami klubowymi gdy jest 1:3 na ulicy. Jakoś mnie Twoja opinia nie bardzo obchodzi. Jestem na forum duużo dłużej niż by to z mojego obecnego nicku wynikało i też nie takich widziałem fanatyków jak Ty. Tak na forum jak i na stadionie. Już napisałem - nie potrzebuję się dowartościowywac tym, że kopię dziada. Jak ktoś uważa, że za to zostaje się zerem - jego sprawa.
e - no to już bardziej rozumiem, chociaż zgodzic się nie zgodzę. O ile wiem (w stricte kibicowskich sprawach nie siedzę przecież aż tak bardzo) były jakieś drobne kontakty między nami i Olimpiakosem. Nie .......ę w tym temacie od siebie, bo nie ja wywieszałem ich flagi u nas (albo i odwrotnie, jak pamiętasz to mnie popraw), nie wiem też z czego się ta sympatia wzięła (może z samego meczu z Panathą). W każdym razie takie rzeczy można rozwijac i może to byc urozmaicenie walki na krajowym podwórku. Komuś może to wisiec, a ktoś może uważac że to zajebista rzecz. Jeśli nawet nie Ty, to są ludzie, którym to odpowiadało. Jeśli zaś chodzi o Barcę, to na litośc boską, o stadionie mówiłem. Jako o wizytówce klubu. Ja wiem, dla Ciebie ważne są właściwie tylko kwestie związane z tym kto ma jaką ekipę. I tu się troszkę, panie dzieju, róznimy.
A manię z cyferkami mam. Poniekąd w takim zawodzie robię, ot taka karma. Ale też umiem liczyc i rozumiem, że jak sąsiad ma przejebane to mi nie od razu musi byc lepiej. Czasem nawet mi się od tego robi gorzej. Ekonomia.