Wyświetl pojedynczy post
Tom Al
Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1354
Stary 04.10.2008, 22:56
Ciekawe bardzo panowie.

Primo. Ja nikogo nie nauczam, tylko mówię co ja sam myślę. Każdy orze jak może i każdy ma prawo pisac jak uważa. Sami sobie wystawiamy świadectwo.

Gdyby to Śląsk czy Lechia grały w pucharach to kibicowałbym jak Wiśle. Ponieważ gra Lech, kibicuję jak każdej polskiej drużynie. Kto chce zrozumiec, zrozumie. Jeżeli ktoś uważa że nie można się cieszyc patrząc jak polska drużyna leje austriacką, bo akurat jest przyjacielem naszej rywalki zza błoń, to trudno. Ma prawo. Zżera was zawiśc o byle jaki sukcesik? To jakie ambicje widzicie dla Wisły, skoro dla innych drużyn z Polski nie chcecie widziec miejsca nawet w pucharze uefa

Poziom samej Wisły jest nierozerwalnie związany z poziomem ligi w której gra na co dzień. Jeśli tego nie chcesz zrozumiec, albo uważasz że jest to jakaś "poprawnośc" to Twój problem. To nie jest żadna ekumenicznośc gigancie, tylko chłodna kalkulacja. I chęc oglądania na boisku prawdziwej gry, prawdziwego rywala, a nie kopaniny i żebraczych dziadów w lidze. Nie wiem jak wy, ja nie odczuwam specjalnej satysfakcji że moja drużyna wygrała z dziadami. Jakaś satysfakcja jest, ale emocji specjalnych nie ma. Z jednej strony miło, że np. w derbach jeszcze nie wygrali z nami od czasu powrotu do ekstraklasy, ale momentami ciężko poczuc dreszczyk emocji jeśli zdajesz sobie sprawę że to na co max stac rywala to wymęczony remis... Wolę czuc prawdziwą satysfakcję że moja drużyna rozniosła w pył mocny team, wolę czuc prawdziwy gniew kiedy przegrywa, wolę się powku.rwiac kiedy ktoś urwie jej remis niż patrzec jak łoi cieniasów. Wolę patrzec na prawdziwą walkę, nawet z ryzykiem przegranej, niż dowartościowywac się łojeniem dziadów.

gigant - nie wiem co mają akcje Cracovii po derbach do startów polskich drużyn w pucharach. Ciekawie łączysz fakty, chyba nie nadążam. Nie wiem, może za wąski w uszach jestem. A może mi po prostu nie włączają się w każdej chwili emocje i jak widzę Lecha czy Legię to nie życzę im wszystkiego najgorszego. Wręcz przeciwnie, życzę im wszystkiego najlepszego. Za plecami Wisły.

Kurt, z całym szacunkiem ale do tego co napisałeś nawet nie chce mi się odnosic. Nie rozumiesz że można byc przywiązanym do czegoś ale nie nienawidzic reszty świata - to trudno. Jak Ty musisz wyrażac nienawiśc do gości z drugiej strony Błoń na każdym kroku, to tak rób. Ja już chyba za stary jestem na taką dziecinadę.
Ostatnio edytowane przez Tom Al : 04.10.2008 o godz. 23:01.
Odpowiedz cytując