Kurt C. napisał(a):

|
3.Jeżeli kibicujesz innym klubom, wrogim w stosunku do Twojego.
|
Mam postrzegać dany klub jako wrogi, jeżeli jest to tylko kwestia rozgrywek pomiędzy ekstremalnymi sympatykami tych klubów? Czy Cupiał ma mieć za wroga Waltera, Filipiaka i Rutkowskiego bo kibice Wisły nie sympatyzują z Legią, Cracovią i Lechem?
Cytat:
|
jak Ty lubisz kibicować komuś kto na Ciebie pluje Twoja sprawa.
|
Tutaj już naginasz rzeczywistość. W jaki to sposób osoby związane z Lechem na mnie plują
Cytat:
|
Ty kibicu Krakowskich klubów, też nie jesteś żadnym autorytetem, wręcz przeciwnie nie masz prawa uzurpować sobie prawa do nazywania się kibicem Wisły Kraków, proponuje kibic Krakowskiej Piłki, kibic Polskiej Piłki.
|
Kibic polskiej piłki - tak. Kibic krakowskiej piłki - niezupełnie. Kibic Wisły Kraków - tak. Jedno drugiego nie wyklucza.
wisl@k_TS napisał(a):

1) zauważenie polskiego klubu w Europie. Hmm....rzeczywiście niewątpliwy plus dla Wisły.
2) podwyższenie poziomu polskiej ligi. W jaki sposób? Amicia wygra PUFEA i Piast Gliwice po tym będzie grał w Lidze Mistrzów? Tylko nie pisz że poprawi sie infrastruktura naszych obiektów i zaczną do naszej ligi przychodzić gwiazdy z zagranicy bo tak nie będzie.
3) przyciągnięcie sponsorów do krajowych rozgrywek - zgadzam się, tylko nie do krajowych rozgrywek a do Amici.
|
1) Czy Tottenham ocenialiśmy jako klub z Londynu z danym składem i umiejętnościami? Nie, patrzyliśmy na nich jak na drużynę, która dobrze daje sobie radę w lidze z Arsenalem, MU, Chelsea i Liverpoolem. I to przez takie myślenie piłkarze Wisły pomyśleli, że po stracie bramki zrobią nam nie wiadomo co. Tymczasem należało ich potraktować jak Beitar, bez kompleksów i zagrać na normalnym poziomie. To jest właśnie cena jaką płacą rywale Tottenhamu. Polskie kluby są w stanie wyrobić sobie dobrą markę i nie odpadać w rundach przedwstępnych z Białorusinami, Austriakami, Gruzinami i Norwegami.
2) Nie rozumiesz co oznacza "podwyższenie poziomu ligi". Lepsi przeciwnicy w lidze gwarantują lepsze przygotowanie do pojedynków na arenie międzynarodowej.
3) Dlaczego wykluczasz jedno kosztem drugiego? jedni sponsorzy chętniej zainwestują w ligę, inni przyjdą do Lecha.
Zgadzam się co do spisu korzyści Lecha z gry w pucharach. Tylko co to ma do Wisły

Poprawi się psychika poznańskich zawodników, zagrożą nam w lidze, będą mieć sponsora, nowych piłkarzy, pieniądze z biletów. Wszystko prawda, ale to są interesy Lecha, nie interesy Wisły. Jakby w ekstraklasie grały zespoły na poziomie dzisiejszej I ligi, kluby nic nie osiągały w pucharach to nie byłoby zainteresowania mediów i sponsorów. Cupiała sny o potędze zrodziły się po sukcesach Widzewa i Legii w pucharach, zainwestował w Wisłę chwilę po nich.
To taki lokalny egoizm. Grunt, żeby sąsiadowi się źle powodziło.
Przydługa ta dyskusja. Może zostańmy już przy tych swoich sympatiach-antypatiach, bo mamy bardzo różne spojrzenie na te tematy...