Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#582
Stary 04.10.2008, 16:42
WHITE*STAR napisał(a):Wyświetl post
Przed sezonem nikt nie wiedział, że Zieńczuk z najlepszego ligowca stanie się kulą u nogi, tak więc o lewe skrzydło się czepiać nie można. Na prawej pomocy nieźle zagrał w obu meczach Łobodziński, jak i Boguski. Sądzę, że żaden nowy prawoskrzydłowy w naszym zasięgu nie zagrałby lepiej. Rozgrywający? Przecież to Jirsak strzelił bramkę Tottenhamowi na wyjeździe grając niezły mecz. Defensywny pomocnik? Zagrałby lepiej niż zgrana ze soba para Sobolewski-Cantoro świetnie znająca taktykę? Prawą obrone wzmocniliśmy i wygląda bardzo dobrze, defensywa też wzmocniona i nowy obrońca także nie grałby lepiej niż starzy obrońcy. Piotr Brożek grał natomiast w Krakowie świetny mecz, więc tu też wzmocnień nie trzeba. Bramkarz? Pawełek jakąś bramkę zawalił? Pozostaje nam jedynie sprawa wysokiego napastnika, którego Wisła chciała kupić, jednak z arabską kasą nie da się rywalizować. Poza tym nie sądzę, aby strzelił bramkę w Londynie lub Krakowię. Co do wzmocnień jestem na tak, jednak spkojnie trzeba, z głową...
Ja przewidywałem i nawet pisałem, żeby Zieńczuka opchnąć jeszcze w zimie, poza tym konkurencji na skrzydle nigdy nie brak, więc tam akurat była dziura do zapełnienia. Prawa pomoc zgoda. Jirsak strzelił bramkę i zszedł po pół godziny w meczu w Krakowie, gdzie nikt nie miał go jak zastąpić - więc ofensywny pomocnik, przynajmniej taki na zmianę też był do kupienia. Jakkolwiek z manewrami w obronie się poniekąd zgadzam, to uważam, że kupiony w zimie a najpóźniej na początku lata defensywny pomocnik zagrałby lepiej niż Cantoro (ot choćby taki Boateng z Beitaru). Co do wysokiego napastnika, bramki by może nie strzelił, ale wystarczyło zobaczyć ile Marcelo siał popłochu w defensywie TT, bo w końcu był ktoś, kto umiał skoczyć do piłki, bez tego Woodgate i King nawet na klęczkach by wybijali te piłki głową.

flamengista napisał(a):Wyświetl post
No, my o tym samym ale mamy zupełnie inne zdanie. Przecież nie sztuka zrobić sukces w jednej rundzie, a potem popaść w długi. Najbliższe 2 lata (nasz budżet rozliczany jest rocznie, nie sezonowo) to ciężkie lata - zabraknie wpływów z biletów (sukcesem będzie, jak wyjdziemy na zero - przy wynajmie cudzego stadionu).

Jakoś krytycy polityki oszczędności lekką ręką "odpuszczają" te przychody i bagatelizują ich stratę. A przecież to minimum 2-3 mln złotych rocznie, jeśli nie więcej.

Mówisz - ze sukces w PUEFAspłaciłby Neia. W najlepszym wypadku - sumę transferu (800-900 tys. €). A kontrakt w wysokości 300 tys. €?

Niestety, uciułanie punkcików w tej rundzie (nawet przy ew. awansie z grupy!) niewiele da, bo ostatnie lata zostały zmarnowane.

Tak naprawdę tragiczna w skutkach była porażka z Dinamo Tibilisi, która kosztowała nas rozstawienie w el. do LM w kolejnym sezonie.

Teraz mamy tak żałośnie mało punktów, że startujemy i tak od zera.

Moim zdaniem następne 2 lata trzeba przeczekać, umiejętnie przeczesując rynek w poszukiwaniu zawodników pokroju Marcelo. Ew. kupując młodego, zdolnego napastnika który za jakiś czas zastąpi Brożka.

Dopiero po zbudowaniu stadionu można snuć mocarstwowe (tzn. jak na nasze możliwości - a więc ew. sukcesy w PUEFA i szczęśliwy awans do LM) plany.
Zapominasz o tym, że kasa za prawa tv też się zwiększa, bez wyników i medialnych zawodników, nie mamy też żadnego poważnego sponsora. Jeśli jest tak, jak mówisz, że planujemy przykręcić pasa przez najbliższe dwa lata, to wystarczy stadion w Tarnowie (bo na cholerę Śląski, skoro w nic w Europie nie celujemy). Problemem jest kasa na modernizację stadionu, ale może Tarnów wyłoży część kasy. Druga sprawa, kwestia wynajmu, myślę, że też jest szansa na dogadanie się. Trzecia sprawa, to nasza zgoda, będzie zawsze ok. 10 tys. ludzi (z nami), a ta średnia może być wyższa, bo w Tarnowie dobrej piłki nigdy nie widziano.
Tak naprawdę jedyną rzeczą, która cholernie psuje rachunek finansowy jest tylko i wyłącznie Cupiałowy dług, za który płacimy gigantyczne jak na nasze możliwości odsetki, a on sam zmniejsza się w ślamazarnym tempie.

Sam sukces w UEFA by Neia nie spłacił, ale może spłaciłby go jakiś możny sponsor, który chciałby rozreklamować się w Europie. Poza tym, kasa za prawa tv do spotkań z Barceloną i Tottenhamem, to też nie są grosze. Wyobraź sobie, że trafiamy na jeszcze jakichś atrakcyjnych rywali w grupie (bo o wyjściu nie ma co myśleć) - kolejna dobra kasa, a z naszym szczęściem do wylosowywania najmocniejszych - całkiem możliwe.

Co do Marcelo, takich piłkarzy wielu nie będzie, bo to są pieniądze za darmo. Bednarz tym transferem spłacił chyba swoją 10-letnią pensję w Wiśle.
Poza tym, dla tego obrońcy będzie lepiej, jak po dwóch latach Wisłę opuści, bo widać gołym okiem, że ma zadatki na grę w czołowych ligach europejskich.

Wiśle brak obecnie czterech rzeczy:
1. Stadionu(już w budowie) i bazy treningowej z prawdziwego zdarzenia
2. Uregulowania długu u Cupiała
3. Długofalowej polityki finansowej, połączonej ze znajomością futbolowego świata
4. Całej siatki ludzi pracujących dla klubu od strony finansowej, marketingowej itd.

A plany mocarstwowe trzeba snuć już teraz, bo za parę lat, będziemy snuli plany jak wyprzedzić Lecha w tabeli...
Ostatnio edytowane przez eye63 : 04.10.2008 o godz. 16:49.
Odpowiedz cytując