marcinarsenal napisał(a):

|
Nie raz już obrywałem w szkole za porażki Wisły, nie raz porządnie kłóciłem się z kibicami Legii. Pamiętam sytuacje jak bałem się pójść do szkoły po ważnych przegranych Wisły czy Arsenalu,
|
A co ma piernik do wiatraka? Czyli po zeszłym sezonie ja mógłbym sobie pójść do szkoły w wa-wie czy poznaniu i wozić się w barwach Wisły i nie musiałbym sie o nic martwić bo przecież zdobyli mistrza z miażdżącą przewaga i ich wyniki mnie obronią? To co sie dzieje na boisku to jedno, a to co się dzieje na trybunach miedzy kibicami- drugie.