Sloth napisał(a):

|
Tu nie chodzi o kalkulowanie i bilans krótkofalowy, pod kątem jednej rundy, ale długofalowy.
|
No, my o tym samym ale mamy zupełnie inne zdanie. Przecież nie sztuka zrobić sukces w jednej rundzie, a potem popaść w długi. Najbliższe 2 lata (nasz budżet rozliczany jest rocznie, nie sezonowo) to ciężkie lata - zabraknie wpływów z biletów (sukcesem będzie, jak wyjdziemy na zero - przy wynajmie cudzego stadionu).
Jakoś krytycy polityki oszczędności lekką ręką "odpuszczają" te przychody i bagatelizują ich stratę. A przecież to minimum 2-3 mln złotych rocznie, jeśli nie więcej.
Mówisz - ze sukces w PUEFAspłaciłby Neia. W najlepszym wypadku - sumę transferu (800-900 tys. €). A kontrakt w wysokości 300 tys. €?
Cytat:
|
Wiśle potrzebne są nawet najdrobniejsze punkty w rankingu UEFA, dla sytuacji w kolejnych sezonach i osiągania lepszych dochodów długofalowo, w przyszłości.
|
Niestety, uciułanie punkcików w tej rundzie (nawet przy ew. awansie z grupy!) niewiele da, bo ostatnie lata zostały zmarnowane.
Tak naprawdę tragiczna w skutkach była porażka z Dinamo Tibilisi, która kosztowała nas rozstawienie w el. do LM w kolejnym sezonie.
Teraz mamy tak żałośnie mało punktów, że startujemy i tak od zera.
Moim zdaniem następne 2 lata trzeba przeczekać, umiejętnie przeczesując rynek w poszukiwaniu zawodników pokroju Marcelo. Ew. kupując młodego, zdolnego napastnika który za jakiś czas zastąpi Brożka.
Dopiero po zbudowaniu stadionu można snuć mocarstwowe (tzn. jak na nasze możliwości - a więc ew. sukcesy w PUEFA i szczęśliwy awans do LM) plany.