flamengista napisał(a):

Sloth,
wszystko ok, tylko zastanówmy się. Cupiał kupuje Neia, dobrego ofensywnego pomocnika i zatrzymuje Jaśka Paulistę jako opcję na skrzydło.
Załóżmy nawet optymistycznie, że dzięki tym trzem zawodnikom udało się przejść Tottenham. I co? Czy awans do fazy grupowej PUEFA i wielce prawdopodobne bęcki w niej zrównoważyły by kontrakty tej trójki? I kwotę wydaną na transfery dwójki?
Tymczasem przyjęta obecnie strategia, choć musi razić swoją zachowawczością jest na swój sposób racjonalna. Prowadzimy superoszczędną politykę transferową, ale i tak mamy silny skład na ligę i nadal spore (choć nie jesteśmy faworytem) szanse na Mistrza.
Oszczędności te pozwalają na przeczekanie bardzo trudnego okresu - najbliższych 1,5-2 lat, kiedy to nie będziemy grali na własnym stadionie. A to wiąże się ze sporymi kosztami.
Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że po tym okresie nagle Cupiał zacznie znowu inwestować we wzmocnienia, ale przynajmniej można zrozumieć czemu tego nie robi teraz.
Natomiast mam nadzieję, że przy tych oszczędnościach nie zacznie winić się świetnego trenera Skorży, że nie zrobił cudu w postaci awansu. Moim zdaniem jaki skład, takie i wymagania. Skorża wyciska z tego materiału ludzkiego absolutne maksimum i tyle.
|
Każdy medal ma dwie strony... Nie ma co ukrywać, że jeżeli Wisła wydałaby 1,5 mln € na świetnego fizycznie, młodego obrońce Santosu grającego w reprezentacji Brazylii U21 i pozyskała doświadczonego prawego obrońce, mającego niezłe występy za sobą w europejskich pucharach do wzmocnienia konkurencji na prawej obronie za 300 tys € to 9/10 Wiślaków skakałoby z radości. Natomiast, że Wisła pozyskała obu zawodników za darmo to się krzywda dzieję. Do tego konsekwentnie realizuję taktykę kontraktów motywacyjnych i pozbywa się dość dobrych zawodników, uważając nieco i słusznie, że na Wisłę są za słabi, jak np. Dudu. Przy tym sprzedają jednego Dudkę za niezłą kasę, mimo że ten miał akurat prawo odejść na prawie webstera to wielkie osłabienie. W sprawię transferu Brożka mimo, że były głosy nawet nie dyskutowali. Więc ktoś tu mówi o osłabieniach? Wisła się tak naprawdę lekko wzmocniła. Natomiast teraz ta druga strona. W 2 rundzie el. LM byliśmy rozstawieni i mimo, że trafiliśmy na najmocniejszą drużynę spoza rozstawień awansowaliśmy. To dowodzi, że byliśmy pewniakiem już wcześniej do awansu do 3 fazy. W 3 rundzie trafiliśmy znów na najmocniejszą drużynę jaką była Barcelona i oczywiście w dwumeczu nie mieliśmy szans, jednak jest dalej Puchar UEFA, gdzie wiadomo, że nie będziemy losowani z ostatniego koszyka (byliśmy z 3 od końca) i najmocniejszym rywalem na jakiego mogliśmy trafić był Tottenham, do awansu zabrakło naprawdę niewiele, śmiem twierdzić, że tylko i wyłącznie szczęścia. Tak więc czy gdybyśmy wzmocnili się piłkarzami jeszcze za jakieś 1,5 mln €, wzmacniając nasz skład nie pokonalibyśmy "Kogutów"? Śmiem twierdzić, że bylibyśmy teraz razem z Lechem w fazie grupowej. Jednak znów się pojawia pytanie co trzeba wzmocnić. Przed sezonem nikt nie wiedział, że Zieńczuk z najlepszego ligowca stanie się kulą u nogi, tak więc o lewe skrzydło się czepiać nie można. Na prawej pomocy nieźle zagrał w obu meczach Łobodziński, jak i Boguski. Sądzę, że żaden nowy prawoskrzydłowy w naszym zasięgu nie zagrałby lepiej. Rozgrywający? Przecież to Jirsak strzelił bramkę Tottenhamowi na wyjeździe grając niezły mecz. Defensywny pomocnik? Zagrałby lepiej niż zgrana ze soba para Sobolewski-Cantoro świetnie znająca taktykę? Prawą obrone wzmocniliśmy i wygląda bardzo dobrze, defensywa też wzmocniona i nowy obrońca także nie grałby lepiej niż starzy obrońcy. Piotr Brożek grał natomiast w Krakowie świetny mecz, więc tu też wzmocnień nie trzeba. Bramkarz? Pawełek jakąś bramkę zawalił? Pozostaje nam jedynie sprawa wysokiego napastnika, którego Wisła chciała kupić, jednak z arabską kasą nie da się rywalizować. Poza tym nie sądzę, aby strzelił bramkę w Londynie lub Krakowię. Co do wzmocnień jestem na tak, jednak spkojnie trzeba, z głową...