W sumie za spuszczenie zespołu z tak solidnymi zawodnikami doktorat by się należał.
Bo to sztuka jest grać tak źle, mając w składzie Wasiliuka, Pawlusińskiego, Nowaka, Kłusa, czy Karwana - sami solidni ligowcy, nawet ponad ligową średnią.
Może więc - po udanym sezonie - namówię szefa, by wystąpił na senacie z wnioskiem o uhonorowanie Majewskiego dr honoris causa naszej alma mater
No i Stefan wreszcie byłby doktorem lege artis.