Nie wiem czy to tylko takie moje subiektywne odczucie związane z rodzajem przyśpiewek jakie my preferujemy, ale oglądając wczoraj końcówkę meczu Lecha z Austrią i słuchając ciągłego "Lalalalalalalala, Kolejorz gol" i tym podobnych zaczęło mi się robić niedobrze

Ale nasze Wisła na dwie strony jest wg niektórych mediów nużące czy jakoś tak.