|
To ze nie ma kto grac w Wisle ,sklad jest za maly to chyba jasne ,tylko ze nie mowimy o tym . Mowimy o podejsciu mentalnym do wczorajszego meczu .Strach , przejscie obok meczu jest niewybaczalne.Wolalbym wczoraj przegrac ,moze 2 bramkami ,a nie ogladac paralizu i granie przez 10 minut i w 80 minucie zdanie sobie sprawy ,ze gramy z zespolem ktoremu strzelenie jednej bramki nie bylo tak wielkim wyzwaniem.
Sraczka lała sie pilkarzom po nogach
|