Eustachy napisał(a):

|
Przez 3/4 meczu gralismy bezbarwnie, pozbawieni odwagi, entuzjazmu i zacietosci.
|
A potem, o czym wszyscy zapominaja, Ramos popelnil samobojstwo zdejmujac Campbella i Modrica. Campbell niszczyl naszych obroncow szybkoscia i ustawianiem sie na bpisku a Modric mial tyle miejsca co na Heathrow, wiec gral celne pilki. Oni zeszli, weszly kaleki, szczegolnie ten Huddlestone, i Bent zostal sam i nie mial do kogo zgrywac pilek.
Skorza zdjal nie-napisze-co-o-nim-mysle-Cantoro i okazalo sie, ze mozna grac.
Ale to w takim samym stopniu zasluga Wisly, jak i Ramosa.