Marszałek napisał(a):

Marszałku,
zgadza się, Europa nam strasznie odskoczyła. Na początku lat 90-tych Legia mogła ograć mistrza Anglii, Blackburn Rovers z Shearerem w składzie. Teraz w starciu z MU ta sama Legia, albo i Wisła prosiły by tylko o jak najniższy wymiar kary.
Ale nie zgodzę się, że słabszego przeciwnika trudno było wylosować. Tottenham jest może i w wielkim kryzysie, ale nawet w takiej sytuacji jest to świetnie ustawiona drużyna, grająca mądrze taktycznie. A każdy z jej zawodników ma większe indywidualne umiejętności niż piłkarze Wisły. Wystarczyło zobaczyć mecz Lecha, by dojść do prostego wniosku że zawodnicy Austrii byli nie o klasę, a dwie klasy gorsi od TT.
Czemu się więc dziwimy? Szczerze powiedziawszy, trudno było sobie wyobrazić awans Wisły. W najsłabszym, 5 koszyku losowania do fazy grupowej tylko MSK Żylina i Metalist Charków to kluby potencjalnie słabsze od Lecha czy Wisły. W koszyku trzecim jest jeszcze Slavia Praga, prezentująca zbliżony poziom.
A koszyk drugi i pierwszy to zespoły z potencjałem kadrowym i finansowo-organizacyjnym na miarę Ligi Mistrzów. PUEFA przestał być pucharem dla biednych.
Bez wpompowania w Wisłę jakiś 50 mln € (centrum treningowe, profesjonalna sieć skautingu, znaczące wzmocnienia) każdy awans do fazy grupowej PUEFA będzie miłą niespodzianką, a każdy awans do LM - sensacją.
A czy dało się awansować? Dało, tyle że nasi najwyraźniej umieją grać 1-2 mecze w sezonie na 120% swoich możliwości. Rewanż z Beitarem i Barceloną już był. Więcej nie potrafią, i tak Skorża wycisnął ich jak cytrynę.