|
Powiem Wam tak. Słabszego rywala to my już mieć chyba nie będziemy a ,a to dlatego, że Europa idzie masakrycznie szybko do przodu. Więc jeśli na tle TT odwalamy takie coś?, bo gra to trudno nazwać, to kogo mamy pokonać? W grze Wisły nie było nic. Absolutnie nic. Zero kreatywności,jakieś kiwanie koło pola karnego, jak w III lidzie nie przymierzając. Trzeba sobie twardo i jasno to powiedzieć, tragedia, tym składem osobowym nic więcej nie osiągniemy. No chyba, że ktoś liczy na Cantoro z tymi jego kółkami. Dla mnie to jest ziemia spalona. Zienczuk, Łobodziński,Pawełek, Baszczyński, Cantoro,Sobolewski, Głowacki, tym Panom należy podziękować czym prędzej, bo oni nic nie wnoszą do gry. Zero umiejętności, kreatywności, ambicji. woli walki. Nic. Już wolę w ich miejsce oglądać juniorów,( nota bede nasi juniorzy też się do niczego nie nadają)czy jakiś młodych pościąganych z okolicznych wski, którzy chcą i rokują,ze coś kiedyś prosto kopną.
Na dzień dzisiejszy Marcello do ataku, bo przynajmniej umie pikę skleić. Na środek Baretto zamiast Cantoro, Singlar w miejsce Baszczyńskiego, który powinien zejść do środka zamiast Głowackiego. I w takim zestawieni można odnośić zajebiste sukcesy w stylu pokonania Górnika Zabrze czy innych kalek z Gdynii.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|