Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4269
Stary 03.10.2008, 11:40
Wczoraj mielismy zagrac mecz o zycie. Pytanie czy tak to wygladalo przez pierwszych ok. 60 minut ? No chyba niestety jednak nie. Skorza mowi o zbyt duzym respekcie dla rywala i o tym, ze jest rozczarowany, bo wie ze stac nas bylo na lepszy rezultat i strzelenie tylu bramek ilu potrzebowalismy. Ja tez tak sadze.
W podobnym tonie wypowiadaja sie pilkarze (Baszczu). Sa na siebie zli szczegolnie za zmarnowana pierwsza polowe. Jednoczesnie dodaje, ze plany na poczatek meczu byly zupelnie inne, co raczej stanowi alibi dla Skorzy posadzanego o zbytnia asekuracje.
Chyba najwiekszym usprawiedliwieniem dla calej druzyny, o jakim wypadaloby wspomniec, jest brak liderow w jej szeregach. Wczoraj gdy przez dlugie okresy czasu nie ukladalo sie, zespolu nie mial kto pociagnac, wziac ciezaru gry na siebie. Boguski mial slabszy dzien, co natychmiast zaskutkowalo tym, ze osamotniony w ataku Brozek, nie mogl liczyc na dogrywanie pilek. O tym tez Skorza napomnial, twierdzac ze braklo umiejetnosci. Innymi slowy braklo i nadal brakuje z dwoch indywidualnosci w ofensywie, np. na skrzydlach.
Odpowiedz cytując