|
To i ja dorzucę swoje 3 grosze.
Po pierwsze nie mamy ataku, co jest wiadome od kilku meczy. Nie mam też niestety środka pola, bo o ile Jirsak potrafi kreować grę, dobrze zacentrować, strzelić, o tyle Sobolewski i Cantoro to już przeszłość i nie powinno grać we dwóch w pierwszym składzie. Cantoro nic nie wnosi w ofensywie, a w defensywie sprawia wrażenie lenia. Sobolewski to inna historia. Chłop na swoje 32 lata zachowuje się jak junior. Pamiętacie mecz z Beitarem? I jego symulację karnego przy stanie 0-1 ? Tak samo wczoraj, 45' oko w oko z bramkarzem, mozna zapyta go w ktory rog chce dostac a ten pakuje mi pilke pod nogi...On tego nie spieprzył, on to po prostu s.......ił. Powinniśmy prowadzić 1-0 do przerwy, i gdyby tak było, to wcale byśmy nie odpadli.
Po drugie, taktyka była wręcz kijowa. Zagraliśmy z założeniem, spokojnie, spokojnie, to tylko jeden gol odrobimy gdzieś tam w 60' minucie i będzie luzik. Niestety, stracony przypadkowo gol pokrzyżował nam plany i Wisła była sparaliżowana nieco. Szkoda, że takiego pecha miał wczoraj Głowacki, słupek i samobój, ale nie winiłbym go raczej. Granie długich piłek też porażka...Zwłaszcza, że 100% sytuacje mieliśmy po klepce...
Po trzecie, zajebiście Marcelo zagrał. Środkowy obrońca był wczoraj najlepszy w ataku, oprócz Brożka. Szkoda, że nie wyszliśmy z nim i Diazem na środku. Szkoda też że nie atakowaliśmy tak bardzo.
No nic, miejmy nadzieję, że będą wzmocenia...
|