|
Niema co plakac i zawodzic, gra wygladala tak jak wygladala, duzy wplyw miala na nia napewno kontuzja Jirsaka (nie pierwszy raz jak go nie ma na boisku zaczynamy grac dluga pilka). Jednak potrafilismy, co prawda krotko, ale jednak potrafilismy zepchnac angoli do defensywy i jedyna roznica miedzy nami a Lechem byla taka ze Murawskiemu strzal rozpaczy wszedl w bramke, a u nas potezna petarde Clebera i dobitke Brozka wyciagnal Gomez. Druga sprawa to plakanie nad tym ze nie gralismy otwartej odwaznej gry jak Lech. Ludzie pomyslcie, taka gra z zaje****** szybkimi zawodnikami TT skonczylaby sie po20-30 minutach, bo jestem pewien ze bysmy sie nadziali na jakies 2-3 zabojcze kontry i byloby po zabawie. Ja nie mam pretensji ani do zawodnikow, ani tymbardziej do trenera, zrobilismy co bylo w naszej mocy ale coz nie udalo sie, zabraklo szczescia, ktorego nam brakowalo w tym roku od poczatku w pucharach, trudno odpadlismy, trzeba sie skupic na lidze, w zimie wkoncu nasze wladze powinny laskawie wyjac troche grosza z sakiewek i wzmocnic druzyne przez nowym sezonem.
"WHAT DON'T KILL US, WILL MAKE US STRONGER" THE WHITE STAR DIVISION
|