Wisła zagrała dobry mecz? Niezłe 15-20 minut z 90 trudno jeszcze nazwać dobrym meczem. Wywalanie górą 40-metrowych piłek na osamotnionego Brożka przez 70 minut to miał być skuteczny sposób na Wyspiarzy, nawet w ich słabiutkiej dyspozycji

Tottenham w takiej formie był do pojechania i druzyna mająca aspirację gry choćby w fazie grupowej PUEFA powinna ich przejść. Angole zagrali wczoraj na minimum możliwości a jednak awansowali. Smutne jest to że tak mało wystarczyło mna Wisłę. Można narzekać że Rumun kręcił jak się dało ale ten mecz i tak był do wygrania. Zagraliśmy słabo.