|
Ciekawa klamerka, zaczeliśmy puchary w tym roku golem Brożka i golem Brożka je zakończyliśmy.
Płakanie nie ma sensu, może i Totenham nie był silnym zespołem, ale indywidualnie każdy z tych piłkarzy był o klasę lepszy od naszych zawodników, to Wisła żeby dziś wygrać musiała być monolitem, trochę tego brakło no i ofensywy. W pierwszym meczu pokazaliśmy Anglikom jakie mamy atuty w ofensywie (3 panów znaczy się - Br Bo i Ji) Angole nie głupie wnioski wyciągneli i skończyło się hasanie Boguskiego, na Jirsaka wystarczyły dwa ostrzejsze wejścia no i tylko Brożek się ostał...
Głowa do góry, za rok znów będzie szansa tylko ofensywe by się wzmocnić przydało.
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle!
A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie!
Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę!
Kasperczak trzymaj się!!!
|