Barbarossa napisał(a):

|
Wiedziałem! Zawsze tak jest, jak wszyscy się nastawiają hurraoptymistycznie... Mieliśmy awansować z Lazio po 3:3 w Rzymie, z Valerengą, z Tbilisi, z Guimaraes u siebie miał być replay z Saragossy, z słabym Feyenoordem miał być remis w Rotterdamie. Natomiast jak okazujemy więcej dystansu to dajemy rade, tak było z Saragossą po 1:4 w Hiszpanii, tak było z Parmą po 1:2, z Schalke po 1:1 u siebie... :/
|
Bo niepotrzenie sie podpalamy ,robimy juz morlanych zwyciescow ,bez sensu.
Porazki .ba komprpmitacje typu Tbilisi czy Valerenga polegaly wlasnie na nieumiejtnym podjesciu do przeciwnika w stosunku do naszychjh mozliwosci.
Jednak po pieknym meczu z Beitarem ,po pieknym meczu z Barca po pieknym meczu w Londynie,dziekuje trenerowi Skorzy za te chwile ,w nadzejii ze te doswiadczenia dadza owoce w przyszlorocznej walce o upragniona LM.