Witam!!
Moim zdaniem piłkarzom Wisły zwyczajnie brakło umiejętności. Robienie teraz z piłkarzy Tottenhamu wielkich herosów nie do przejścia to głębokie nieporozumienie. Dzisiaj pokazali ,że akurat to miejsce w lidze to zajmują całkiem zasadnie. Byli bardzo słabi. My niestety nie potrafiliśmy wykorzystać elementarnych sytuacji ,które sobie stworzyliśmy. Za wolno , na stojąco plus wielkie hołubienie każdej najdrobniejszej możności na granie w poprzek , do tyłu i zwalnianie ile tylko się da p. Cantoro i Sobolewskiego dało swój efekt. Wypocin piłkarzy w pomeczowych wypowiedziach nie da się słuchać i czytać. Cały czas to samo murawa zła , sędzia zły, rywal nieosiągalny , my rozgrzeszeni, szczęścia brak a kibice za głośni. Jedynie Skorża właściwie podsumował cały ten cyrk - brak umiejętności. Właściwa ocena przyczyn porażki przez szkoleniowca jest ważnym i pozytywnym prognostykiem na przyszłość. Życzę Skorży ,żeby jak najwięcej miał w składzie "Brożków" a jak najmniej "Cantorów" , "Baszczyńskich" i "Sobolewskich" co albo stoją i się patrzą jak krowa na malowane wrota albo nie potrafią trafić do bramki będąc w klarownej sytuacji. Jednym słowem nie "Wisło nic się nie stało" tylko Wisło kompromitacja i padaczka. To już chyba ta Austria dzisiaj była lepsza niż ten Tottenham. Kolejny raz bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Diaz a także Marcelo. Szkoda ,że Zieńczuk , Sobolewski , Cantoro, Baszczyński standardowo dali ciała w pucharach a Głowacki zapewnił awans Tottenhamowi. Ciekaw jestem czy już się szykuje transfer Brożka aby pokryć ewentualne straty z tytułu braku awansu i strat finansowych. Faza grupowa

Jaka faza grupowa przy takiej grze i zupełnym braku zaangażowania w spotkanie ,o umiejętnościach nie mówiąc.