|
nesta,
Nikt nie neguje klasy rywala, choć w tym przypadku chyba bardziej kasy którą ma. Wielu z nas jest wqrwiona bo zawodnicy przeszli praktycznie obok meczu. W porównaniu do motywacji Lecha to zagrali prawie jak w towarzyskim. Jaki by rywal nie był to mamy prawo wymagać walki i zaangażowania nie przez 15 minut ale trochę więcej.
"Wydaje mi sie, ze spodziewano sie drugiego Beitaru, zupelnie zapominajac z kim Wisla gra."
Przepraszam bardzo, ale to chyba bardziej powinieneś powiedzieć do większości piłkarzy, którym wydawało się przez znaczną część meczu, że wygrają 1:0 na stojąco. Ja nie widziałem takiego zaangażowania jak z Beitarem. Niestety ktoś spieprzył temat, bo awansowała drużyna bogatsza, ale mam wątpliwości czy na dzień dzisiejszy lepsza. A jeśli odpada się z równorzędna drużyną nie grając nawet na 60-70% możliwości w najważniejszym meczu rundy to winę ponosi za to trener i zawodnicy.
Ostatnio edytowane przez thechris : 02.10.2008 o godz. 20:35.
|