matt_21 napisał(a):

|
Wstyd jest !!!!!! Bo można było grac od 1 minuty tak jak grali w końcówce, ale Wisła prawie cały mecz grała asekuracyjnie, aby nie stracic, niestety jeśli ma się bramkę do odrobienia to trzeba ryzykowac, nie zaryzykowali zagrali zachowawczo i wynik jest jaki jest, to że stac było ten zespół na awans pokazali w końcówce, zawiodła taktyka i psychika tyle w temacie. Aha i od następnego meczu Marcelo za Głowackiego do 1 składu.
|
Wydaje mi się, że jakbyśmy zagrali od pierwszej minuty tak jak końcówkę to już do przerwy byłoby 0:3 i "po ptokach". Nie oszukujmy się ostatnie minuty to była gra na emocjach. Wisełka podbudowana zdobytym golem i niesiona dopingiem, a Tottenham z tych samych powodów zepchnięty do obrony.
Moim zdaniem taktyka była dobra tylko niestety wykonanie pozostawiało trochę do życzenia. Gdyby nie wpadka w obronie Głowy i większa skuteczność w ataku w wielu sytuacjach teraz świętowalibyśmy do rana i wychwalali całą drużynę. Nieszczęśliwie trafiliśmy na mocnego rywala (nawet pomimo obecnego kryzysu), przeciwko któremu trzeba wykorzystać swoje okazje i zagrać bezbłędnie w obronie.
Ale nie ma co załamywać rąk, przypomnijcie sobie naszą grę w Pucharze UEFA 2 lata temu, gdzie mimo baaardzo szczęśliwego występu w fazie grupowej nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Całkiem niedawno przypomniałem sobie urywki z tamtych spotkań - indywidualna akcja Kuby i gol Pawła Brożka x 4 i tyle. Gdyby nie ich umiejętności skompromitowalibyśmy się. Dlatego trzeba docenić coraz lepszą grę kombinacyjną CAŁEJ drużyny i z całej siły walczyć o:
1. MISTRZA POLSKI 2008/09
2. UTRZYMANIE OBECNEGO SKŁADU
3. WZMOCNIENIE SKŁADU
bo jak wszyscy doskonale wiecie za rok w eliminacjach do LM już nie trafimy na Barcelonę ...
Pozdrawiam i głowy do góry!