Przed meczem pisalem, ze jeli odpadniemy, to nie bede narzekal i przyswoje ten fakt do wiadomosci bezbolesnie, ale...do jasnej cholery ! Jestem srodze zawiedziony postawa Wisly do momentu straty pierwszego gola
Przez caly ten czas gralismy grubo ponizej swoich mozliwosci i chyba nikt nie ma co do tego zadnych watpliwosci.
Inna sprawa, ze - trzeba to uczciwie przyznac - zabraklo nam odrobine jakosci. Wejscie Marcelo jako zawodnika atakujacego jest wystarczajaco wymowne i dobitnie pokazuje kim w naszej druzynie jest Mr.Niedzielan. Dopoki kadrowo nie uda sie wyjsc na prosta, to niestety nie ma sie co pchac do fazy grupowej na sile i tyle.
Ps. rumunskiego kretacza z gwizdkiem zadusilbym golymi rekoma