|
Powtorka "psychiki" z Camp Nou.Mecz przegrany w szatni.Strach ,ktory poteguje sie przy kazdym podaniu tak ze sa proste starty niedokladnosc.Wisle obok nowych pilakrzy potrzebni sa psycholodzy..
Wszyscy dzis zagrali zle lub bardzo zle,ale to co robil Cantoro to juz naprwde czarna kurtyna..
Byly szanse w koncowce ,ale glownie wynikaly z gry "na afere" ,Gomes dwa razy wyciagnal setki.
|