Illargui napisał(a):

Faktycznie powyższa wypowiedź wyjaśnia wszystko ....
odwracanie przysłowiowego kota ogonem wychodzi Ci naprawdę nieźle, a sformułownie "omijanie szerokim łukiem" jest już mistrzostwem
Kończę tę dyskusję bo zaśmiecamy temat - ja piszę o jednym, Ty widzisz w tych wypowiedziach to co chcesz widzieć ......
Zreszta często ten temat tak funkcjonuje: ktoś powie A, a przypisuje mu się, że powiedział B, C i D.
|
Powiem tak: w Europie populizmem jest interwencjonizm i rozdawnictwo, w USA populizmem jest odwolywanie sie do zasobnosci portfela, indywidualizm. W naszym kraju(a moze i na calym kontynencie) z racji rosnacej biurokracji i postepow w UNIfikacji a co za tym idzie z racji utraty przez spoleczenstwa nadziei na realną obniżke podatków/kosztów pracy - populizmem staje sie klocenie grup spolecznych: mlodych ze starymi (jak to ludzie PO nazwali starszych "moherami"), czy mieszczuchów i wsi (kwestia KRUSu), oszolomow i wyksztalciuchow, ateuszy i wierzących (i odwrotnie), . To są różnice między naszymi kontynentami. Dla Amerykanów takie konflikty maja drugorzedne, "prywatne" znaczenie, bo w zyciu publicznymliczy sie przede wszystkim kasa. Nie zajmuja sie bzdurami ale wiedzą że najwazniejszy jest portfel. Dlatego może i masz racje, że decyzja Kongresu jest populistyczna. Ja jednak wolę populizm zasobności portfela. A jesli doszukiwalas sie jakiegos wspolnego mianownika, wspolnego spojrzenia na tak różne spoleczenstwa i to jeszcze ze wskazaniem na "decyzje PO" no to trudno tutaj nie spytac sie o prawdziwy stosunek do ich poczynan, zwlaszcza ze nie mialas okazji poznac sie ani razu jako ich krytyk na tym forum (bo nie wiem na jakich jeszcze pisujesz
