sandbender napisał(a):

oto fragment tegoż wywiadu:
Cytat:
|
"Sygnały Dnia": Panie premierze, wracamy do wywiadu sprzed tygodnia dla "Sygnałów Dnia". Powiedział pan wówczas, że Ludwik Dorn łamie reguły gry w sposób drastyczny, także w innych niż partyjne dziedzinach życia i że można o tym przeczytać w gazetach. Ludwik Dorn poczuł się urażony, mówi, że czuje się oszczerczo pomówiony i chce skierować pańską sprawę do Komisji Etyki Prawa i Sprawiedliwości. Również sprawę posła Kurskiego, który wprost powiedział o niepłaceniu alimentów przez Dorna.
|
A więc to ten pierwotny wywiad gdy slowo "alimenty" nie pada, byl powodem tego że Dorn się zdenerwował i napisal dwadziescia piec listów protestacyjnych dzieki czemu wszyscy sie dowiedzieli co ma na mysli. Więc trudno żeby teraz Kaczor zaprzeczał co miał na myśli. Jakby Dorn nie szalal z protestami to by sprawy nie bylo, a tak to wykreowal sie na ofiare "okrutnego Kaczora". Spryciula z tego Dorna. Niby mu zalezy na prywatnosci a rozgrywa to tak ze staje sie niemal idolem strony rządowej. Moze jakims ministrem zostanie? To podobnie jak z "dziadkiem z Wehrmachtu" gdy Kurski wspomnial o nim po raz pierwszy na wiele tygodni przed wyborami, w lokalnej gazecie, jednym zdaniem w wywiadzie w ktorym poruszano wiele innych spraw. Sprawa ucichla, ba, nawet nie zdążyla zaistnieć na szerszym gruncie, nikt z PISu nie wysylal depeszy do wszelakich redakcji ani nie pisal apeli. Bylo cicho przez tygodnie aż nadeszlo kilka dni do wyboróww i wtedy sztab Tuska wyjechal z armatami, z zarzutami o chwyty ponizej pasa, gdy już ciężko bylo odkrecic sprawę wobec kilkudziesięciu godzin od ciszy wyborczej. Mi sie wydaje że sam PIS tego nie podjal jakos intensywnie bo te "papiery" byly slabe. Gdy PO dowiedziala sie o tym nad czym pracowal Kurski, postanowili ubic mu lapki, ale poczekali z tym do czasu tuż tuż przed zapadnięciem ciszy wyborczej. Poszedl przekaz - "Kaczory są nieludzkie" i tak się to kręci aż do dziś. W sprawie Dorna mechanizm jest podobny.
i swietny komentarz:
Cytat:
Mokiczko, jaka ty jestes falszywa
Twierdzisz, ze Jacek Kurski podniosl w Radiu ZET sprawe alimentow Dorna. Posluchaj sobie jeszcze raz swojej audycji, przeciez to ty sama, ty babo z magla, sprowokowalas Jacka Kurskiego, po raz pierwszy nazywajac rzecz`po imieniu slowami "bo co, nie placi alimentow?" I jacek Kurski niestety powiedzial "Tak", zamiast powiedziec Ci Monisiu, zebys ten temat maglowala w maglu a nie w programie publicystycznym. Falsz i hipokryzja, tfu.
|
=======
wyar, to miales szczescie ze laska wogole pojawila sie osobiscie, bo dzis potrafia robic takie audyty przez telefon