Kocur napisał(a):

Tak, cieszę się że jest kryzys w państwie, które uważa się za wzór zarządzania.
Poza tym a'propos rozdawania kasy - w ciągu ostatnich 12 miesięcy 10 managerów banków które mają teraz problemy pobrało wynagrodzenie w wysokości 3 mld dolarów !! Co powiesz na to żeby oni się zrzucili ?
Jeśli brali takie wynagrodzenie znaczy że firmy są w świetnej kondycji - widzimy jednak że nie są - znaczy się działali na szkodę firmy - w normalnym kraju powinni iść do pierdla - ale w USA za rok wydadzą książki "jak należy inwestować" i dostaną nagrody od branży ekonomicznej.
W Fortisie pół roku temu prowadzony był audyt z firmy PricewaterhouseCooper- czyli lidera w branży - wyniki audytu brzmiały że bank jest w doskonałej kondycji finansowej i ma nadmiar aktyw.
Ekonomiści postawili dwa pytania:
1. Albo bank przez 6 miesięcy był zarządzany przez przedszkolaka
2. Albo audyt był sfałszowany
Wiadomo że to drugie - dlaczego nie wezmą się za dupę tym wszystkim co robią przekręty księgowe - bo nie wypada ? Bo znana firma ?
Dlatego się cieszę że to wszystko pękło jak bańka mydlana w końcu i może ludzie przejrzą na oczy.
|
Kocur,gdybys wiedzial,jakich ludzi przyjmuja do Kupersow w Polsce (co za tym idzie na Zachodzie jest jeszcze gorzej),nie dziwilbys sie niczemu

Napisze Wam prywatna anegdotke,sprzed kilku lat,kiedy bylem jeszcze mlodziakiem w wieku tuzpostudenckoimprezowym, i pracowalem dla duzej korporacji jako Logistyk. Ze wzgledu na jakies mityczne zmiany w zaleznosciach wlascicielskich firmy,przyslano nam na audyt laske z PWC. Mialem te przewage nad rowiesnikami,ze zaczalem pracowac tuz po szkole sredniej jednoczesnie robiac studia,dziewczyna zas juz byla jakas tam Super Specjalistka od Audytu Wszechrzeczy Wliczajac W To Pana Boga,byla ode mnie moze ze dwa trzy lata starsza. Jej audyt polegal na sprawdzeniu kilku faktur,przebiegu kilku procesow pod katem zgodnosci z prawem i wewnetrznymi procesami firmy oraz sprawdzeniu inwentaryzacji rocznej. W inwentaryzacji tej,na skutek kreatywnego

podejscia do procesow magazynowych przez Dyr. Handlowego (byl takze zwierzchnikiem logistyki),pozycji niezgodnych bylo jakies 65%,co dawalo wynik finansowy kompletnie idiotyczny (nie omawiajac sprawy szczegolowo). Rozmowa moja z nia wygladala tak:
Laska : A to,czemu tak ?
Ja: Bo to jest wyjasniony problem z popredniej,niewyjasnionej prawidlowo inwentaryzacji.
Laska: Ale teraz jest ok,tak ?
Ja: Oczywiscie.
Laska: A to ?
Ja: A to okazalo sie,zle policzone za pierwszym razem.
Laska : A odbylo sie drugie liczenie ?
Ja: Oczywiscie. Bylo w porzadku.
Laska: Ok...
Ja: W tej chwili znacznie usztywnilismy procedury oraz inwentaryzujemy o miesiecznie wybrane grupy towarowe...
Laska: A jakie ?
Ja: Te najwartosciowsze,lub te,co do ktorych powzielismy podejrzenia w wyniku bledow wykrytych ad hoc
Laska : Ok.
Nie sprawdzila ANI JEDNEGO towaru fizycznie,nie kazala sobie przygotowac ANI JEDNEGO zapisu historii ruchow magazynowych dla jednego artykulu,itd.,itp.
Niech zyje generowanie kretynskiego mitu(HR-y sie klaniaja

) o najlepszych absolwentach przeksztalcajacych sie w najlepszych "specjalistow w branzy" - calej tej socjalistycznej w swojej istocie wierchuszki "managerow",ktorzy odpowiadaja za wyniki finansowe firm (ilez razy widzialem falszowane raporty,potrojne ksiegowanie itp.).Wszystkich tych "absolwentow MBA",tych "analitykow",ktorzy ze smiertelnie powaznymi minami wroza z fusow co stanie sie za rok czy dwa lata...
Audyt wyszedl oczywiscie celujaco (az mnie plecy bolaly od poklepywan

),no i pojechalem do Wa-wy,gdzie Sam Najwyzszy W Firmie przemawial. Zapewniajac,ze firma jest znakomita,ma swietne wyniki,jestesmy najlepsi i takie tam. Slowem - moj ukochany socjalistyczny kapitalizm.
Pozdrawiam