Wyświetl pojedynczy post
Ar222
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3949
Stary 01.10.2008, 15:11
gukfva napisał(a):Wyświetl post
Myślę, że Midtjylland miałby mniej punktów w lidze niż Man. City, ale podejrzewam, że utrzymałby się w Premier League, jak i wiele innych klubów z co najmniej 20 krajów Europy.
Tu się zgodzę. Nie twierdzę bynajmniej, że czołowe kluby z Włoch czy Niemiec są na poziomie angielskiej drugiej ligi, czy pogranicza pierwszej, bez przesady

gukfva napisał(a):Wyświetl post
Nie zmienia to faktu, że cztery czołowe kluby takich wpadek nie odnotowują w pucharach, a nie wierzę również w to, że żadnemu angielskiemu zespołowi nie zależało w ostatnich kilku latach na zdobyciu Pucharu UEFA. Dla nich to również duży prestiż zdobyć trofeum europejskie.
Nie można też traktować dwumeczów jako loterii i tłumaczyć, że ktoś miał słabszy dzień, a nawet jeśli to słabszy dzień nie jest sprawą loterii, bo są powody, dla których jedni mają częściej słabsze dni niż inni.
Nie chodzi mi o to, że im na PUEFA nie zależy (choć myślę, że nawet coponiektóre średniaki traktują to jak puchar dla biedaków i próbują raczej nieśmiało pukać do Ligi Mistrzów), ani o to, że dwumecze zależą tylko od fuksa (bo baaardzo rzadko się zdażają takie mecze, w których w grę wchodziłoby tylko szczęście), ale przyznaj, że 38 meczy jest bardziej miarodajnych niż 2. W lidze nawet jak się zdarzy, że przegrywa zdecydowany faworyt,to i tak pozostałe mecze sytuację weryfikują i zazwyczaj jest on w tabeli wyżej niż jego pogromca (a więc jest lepszy). W dwumeczu zaś zwycięstwo Dawida z Goliatem może przesądzić o awansie (niekoniecznie znaczy to od razu,że drużyna, która awansuje jest lepsza).

gukfva napisał(a):Wyświetl post
Zresztą gdyby angielskie kluby były rzeczywiście o dwa kroki przed resztą Europy to nawet w słabszej dyspozycji dnia powinny pokonywać rywali tak jak np. Barcelona Wisłę.
W końcu to dwa spotkania w dwóch różnych terminach. Dlaczego zatem w Lidze Mistrzów Anglicy zanotowali znaczną poprawę wyników i dochodzą regularnie dalej niż drużyny z innych państw? Czy to też należy zapisać losowi?
Na marginesie dodam, że mimo wszystko obawiam się odpadnięcia Wisły z Tottenhamem i daję 60% szans Anglikom na awans.
Nie twierdzę, że angielska liga jest jakoś niesamowicie lepsza od innych czołowych lig europejskich, ale nie zgadzam się z Twoją opinią, że tylko 4 drużyny z Anglii są super-duper, a reszta zupełnie nie odstaje od Hiszpanii czy Niemiec. Ja mimo wszystko 7 drużynę angielską na pierwszy rzut oka oceniam wyżej niż 7 hiszpańską. A jak już mówiłem argumentację opartą na dwumeczach uważam za nie całkiem miarodajną (Nie twierdzę przy tym bynajmniej, że te zwycięstwa wzięły się z niczego, a drużyny które wygrały tak na prawdę są do bani. Po prostu nie uważam tego za dobry argument w tej dyskusji.)

Uff...mam nadzieję, że nie zgubiłem żadnej błyskotliwej myśli w tym potoku słów

A co do oceny szans awansu, to się z Tobą w zupełności zgadzam. Nasza rola jednak polega na tym by te 20% różnicy postarać się jutro zniwelować
Tylko jeden klub kocham aż po grób!
__________________________________________________
Lubisz dobrą fantastykę? Jeśli tak, to zapraszam na moją stronę:
https://www.patreon.com/ArturPlatek
Odpowiedz cytując