"To kot, ale czy syberyjski?
Informacja o drapieżniku poruszyła naszych internautów. Na Kontakt TVN24 zadzwoniła mieszkanka Małopolski, która twierdzi, że wie, co to za zwierzę: owszem kot, ale syberyjski i należy do jej córki. Miał uciec z domu 9 września. To niewątpliwie kolejny wątek, który powinna sprawdzić policja."
Kotek dla córeczki

Chyba jaja sobie ludzie robią z tego faktu;d