Według tego co czytałem w dzienniku mogła to być Puma!

W Dzienniku Polskim pisało, że siedział sobie chłop w domu, a tu nagle coś wyskoczyło na górce jakieś 500 metrów od niego. Zawołał córkę czy wnuczkę, czy nie ma halunów, wziął lornetkę i kamerkę i kręcił
