Może też przyczyna finansowa? Ja pracuję, nieźle zarabiam i jest to jednak spore obciążenie finansowe: raz: karnet 220 zł, dwa: Barcelona 100 zł, trzy: Tottenham 70 zł. Aż strach pomyśleć

jak Wisełka awansuje do fazy grupowej PUEFA. Myślę jednak że bilety w sporej ilości zejdą dziś i w dniu meczu.