rafalek napisał(a):

No nie wiem, czy taki dobry znak, bo przed meczem z Lechem spotkałem Pawełka, Juszczyka i Boguskiego jak wysiadali z 6 pod Jubilatem i wiemy co było potem.
Nie ma co szukać jakiś szczęśliwych znaków czy nie wiadomo czego. Trzeba zagrać swoje, szybko strzelić bramkę, cofnąć się do obrony, skontrować, strzelić drugą i po ptokach
|
Dobry, bo ja przynoszę szczęście

Nie mogłem się oprzeć i poprosiłem o autograf - nie jestem łowcą takich rzeczy ale to bardzo sympatyczne zamienić kilka zdań, w zupełnie przypadkowym miejscu, z kimś komu się kibicuje od tylu meczy

-------
Zmieniając temat znowu się zaczyna jakaś dziwna propaganda na onetach itp. Tytuł z WP:
" Zbawca okazał się nieudacznikiem, napastnicy się kłócą, a zespół jest na dnie. Oto "potężny" rywal Wisły"
Sorry... ale nie wiem jak to nazwać... Czy napinką^2 czy może już demagogią mającą na celu udowodnić na siłę, że gramy z eskimosami... W dłuższej perspektywie - w przypadku braku awansu - będzie można napisać, że odpadliśmy z najgorszą drużyną świata... Nonsens. Każda drużyna przechodzi kryzysy. Np. jeszcze nie dawno mówiło się o kryzysie w Legii a teraz są liderem. Moim zdaniem nawet jeśli piłkarze TT są skłóceni to na mecz z Wisłą zapomną o wzajemnych pretensjach i zagrają jakbyśmy byli Manchasterem lub Liverpoolem. Nie liczmy na taryfę ulgową.