darotsok73 napisał(a):

|
Poczytałem przyznam że z ciekawością i niedowierzaniem historię "przygód " sporej grupy WIŚlAKÓW z jednym...no ,nie napiszę z kim bo by mnie zbanowali. Stwierdzam FAKT.Chodzę na R22 wiele lat, i za "moich czasów" taki frajer nie pojawiłby się w promieniu 2 kilometrów od Reymonta czy ekipy bo miałby ciężki...łomot, naprawdę ciężki. Wisła to była wtedy BRAĆ, a każdą mendę się błyskawicznie iskało. PS.Chodzę na Każdy mecz i jak ktoś NORMALNY będzie miał problem z biletem, to w miarę możliwości (w rozsądnych granicach )mogę czasem pomóc!. Pozdro!
|
Podpisuję się pod tym co w cytacie powyżej. Jestem ososbą starszą od większości kibiców na D, chodzę na każdy mecz i zawsze jestem na E3, a że mieszkam w Krakowie również czasami mogę pomóc tym - jak napisał darotsok73 NORMALNYM kibicom, którzy mają problem z zakupem biletów (np z powodu odległego miejsca zamieszkania) Pozdrawiam wszystkich - no może poza "inteligentnymi inaczej" o których była mowa we wcześniejszych postach