|
tutaj nie chodzi o odpuszczanie typu, ze perfidnie nie beda biegac, czy sami pachna sobie samoboja. Chodzi o to, ze zespol w takim kryzysie, po wydaniu tylu pieniedzy i jako priorytet stawiajacy sobie gre w LM na pewno mentalnie bedzie przy meczach w lidze, a nie w UEFA.
Oczywiscie, ze mowia, iz chca wygrac etc. ale tego nie przeskoczysz. Dla nich liga jest najwazniejsza, bo jak dadza dupy, to i zwyciestwo w UEFA nie duzo zmieni.. Dla druzyn angielskich to puchar dla przegranych. Nie ma tu takiej kasy etc.
Yids to ich zjedza jak dalej beda taka kiche w lidze grac, i nic tu nie zmieni zwyciestwo z Wisla. Zaloze sie o kupe pieniedzy, ze jakbyscie spytali typowego kibica Tottenhamu, co woli awans do grupy UEFA, czy dobra gre w lidze. wskaze to drugie.
Bez dobrej gry w lidze, klub nie rozwinie sie w kierunku w jakim powinien. I tak graja mnostwo meczy, nie maja kiedy poukladac zespolu, a czas ucieka.
Nie mowie, iz UEFA dla nich to kula u nogi, ale IMO maja teraz zupelnie inne problemy i cele.
dlatego widze szanse na awns, wiadomo latwo nie bedzie absolutnie. Ale jak Wisla sie przylozy i zagra na 100% to szansa na awans jest i to duza. Jak zagramy slabo to nie ma o czym gadac, wtedy i z 3x slabszym zespolem mozemy przegrac. Dlatego podkreslam, chodzi o to, ze Tottenham jest druzyna do przejscia, wszystko w nogach i glowach naszych pilkarzy
Ostatnio edytowane przez LooNatyk : 30.09.2008 o godz. 11:14.
|