irman napisał(a):

|
Wytłumacz mi co Ty masz do tego Jrsaka? Trzeba Ci przyznać, że prezentujesz zupełnie odmienny styl od reszty forum. Inni krytykują tych co akurat zagrają słabo - Ty czepiasz sie tylko jednego zawodnika bez względu na to jak zagra. Może nie zauważasz, że jakoś tak się dziwnie składa, że to właśnie wtedy kiedy Jirsak jest na boisku (a nie Cantoro czy Łobo)to potrafimy coś stworzyć w ataku, udaje się zdobywać bramki itd. Facet nie jest genialny, ale jest w tym sezonie stokroć pożytecznieszy niż Łobodziński czy Zieńczuk. Jeżeli czepiasz się, że ktoś bez powodu krytykuje tego czy innego grajka, to dlaczego robisz to samo w stosunku tylko do jednego zawodnika?
|
Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem. Jeśli kogoś się czepiam to nie Jirsaka, tylko jego fanklubu. Czech gra nieźle, momentami dobrze, ale bez rewelacji. Z zupełnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn doczekał się zagorzałych forumowych zwolenników, którzy są kompletnie oderwani od rzeczywistości i np. nazywają go najlepszym rozgrywającym ligi - co jest nawet zabawne, albo w ekstremalnych przypadkach widzą go w reprezentacji Czech - to już bardziej tragiczne niż śmieszne. Zrozumiałbym gdyby chodziło o jakiś obecny lub były filar zespołu - np. Clebera lub Sobola, ale czemu do cholery wybrali sobie "tylko" niezłego Tomka? Wielokrotnie pisałem, że gdyby Jirsak zaczął brać presję na siebie stałby się bardzo istotnym graczem tego zespołu, bo umiejętności indywidualne ma, jak na polskie warunki świetne, więc nie próbuj mi wmawiać, że tylko go krytykuję.
irman napisał(a):

|
Iwański by się przydał, z tym, że nie wiemy jak poradziłby sobie Jirsak na srodku. Nigdy nie dostał poważniejszej szansy by zagrać na tej pozycji. Cantoro gra niezależnie od formy, Jirsakowi nie wyjdzie jeden mecz i siedzi na ławie. W tej drużynie są niestety równi i równiejsi i to jest przykre.
|
Może jeszcze Boguskiego na środku wypróbować? Zły Skorża nie dał tam Rafałowi szansy!
Czemu Jirsak nie gra na środku? Bo nie ma do tego predyspozycji. Jest za słaby fizycznie, nie ma kondycji i nie bierze gry na siebie. Na dzień dzisiejszy taki Diaz nadaje się do tego dużo, dużo lepiej. Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby Czech zaczął radzić sobie z presją i rzeczywiście prowadził grę zespołu. Wtedy można by grać ofensywniej, cofnąć go do tyłu i z przodu postawić na bardziej przebojowego piłkarza.