Obraz gry Tottenhamu nie zmienia sie. Nadal maja olbrzymie problemy z tworzeniem sytuacji strzeleckich. Ich akcjom ofensywnym brakuje plynnosci, zazebienia. Po prostu nie tworza druzyny, a juz na pewno nie takiej, ktora by sie dobrze rozumiala i miala pomysl na to jak sprawnie prowadzic gre.
Cztery strzelone gole w szesciu meczach i ani jednej wygranej, to najgorszy dorobek w calej Premiership.
Nie sadze, by w czwartek czekalo ich latwiejsze spotkanie niz to dzisiejsze
