jova napisał(a):

Urok tego forum. Zawsze musi być ktoś ciągle mieszany z błotem i ktoś stale chwalony.
Dlatego na Zieńczuka napierdala się gdy strzela gola za golem i mówi się, że będzie dobry jeśli strzeli gola w ważnym meczu. Jak strzeli w debrach to dalej się go jedzie i mówi, ze będzie dobry jak strzeli Legii, a jak strzeli Legii dalej jest słaby i niezły będzie jak ustrzela hattricka Barcelonie.
Z kolei w przypadku Jirsaka wystarczy, że da jedno średnio udane podanie i już zalicza genialny mecz i nie pamięta mu się, ze przez większosć spotkania był niewidoczny i krytykuje się tego ślepca Skorżę, że śmie nie wpuszczać Czecha na 90 minut w każdym meczu.
A Wiśle rozgrywajacego brakuje i choćby taki Iwański (ale za sensowne pieniądze) by sie przydał.
|
Wytłumacz mi co Ty masz do tego Jrsaka? Trzeba Ci przyznać, że prezentujesz zupełnie odmienny styl od reszty forum. Inni krytykują tych co akurat zagrają słabo - Ty czepiasz sie tylko jednego zawodnika bez względu na to jak zagra. Może nie zauważasz, że jakoś tak się dziwnie składa, że to właśnie wtedy kiedy Jirsak jest na boisku (a nie Cantoro czy Łobo)to potrafimy coś stworzyć w ataku, udaje się zdobywać bramki itd. Facet nie jest genialny, ale jest w tym sezonie stokroć pożytecznieszy niż Łobodziński czy Zieńczuk. Jeżeli czepiasz się, że ktoś bez powodu krytykuje tego czy innego grajka, to dlaczego robisz to samo w stosunku tylko do jednego zawodnika?
Iwański by się przydał, z tym, że nie wiemy jak poradziłby sobie Jirsak na srodku. Nigdy nie dostał poważniejszej szansy by zagrać na tej pozycji. Cantoro gra niezależnie od formy, Jirsakowi nie wyjdzie jeden mecz i siedzi na ławie. W tej drużynie są niestety równi i równiejsi i to jest przykre.