Na meczu o Super Puchar w Toruniu obecna była ok. 15 osobowa grupa kibiców z Krakowa. Nie prowadzony był czynny doping, w przeciwieństwie do 20-stki z bębnem z Gdyni.
Moim skromnym zdaniem, rozgrywanie takieg pseudo sparingu w przeddzień meczu z silnym Toruniem, to poroniony pomysł.
Na meczu na widowni było może z 120 osób - zerowe zainteresowanie... A miała być niby promocja żeńskiej koszykówki.
Dla mnie była to tylko kolejna okazja do złapania kontuzji i podmęczenia organizmu przed trudnym meczem ligowym.
Widać pewnien progres w grze obronnej i ciekawe rozwiązania w grze ofensywnej,choć czasem było widać brak zgrania i komunikacji w naszej drużynie.
Dajmy czas drużynie,a może będziemy mieli z nich dużo radości...
Krótko o Lotosie... Dla mnie w tym zestawieniu i z tymi zawodniczkami, nie mówiąc już o trenerze , który pierwszy raz w życiu prowadzi żeńską drużynę , nie będzie w tym sezonie groźny. Zobaczymy jak będą sie prezentować gdy do drużyny dołączą Beard i Catchings.
Błąd popełnili działacze z Gdyni całkowicie zmieniając skład i trenera... ale to nie nasz problem
