|
ale on się zgodził podobno na obcięcie zarobków...oczywiście,że ma ważny kontrakt i to wykorzystuje.nikt też nie ma pretensji o to ze zlapał kontuzję.nie w tym rzecz."wtorek" tez wiele nie pograł i nikt po nim nie jeździ specjalnie.chodzi o podejście dawidowskiego do klubu.nie widać jakos u niego chęci do powrotu do grania.niby sie podleczy,niby wyjdzie na mecz,ale pobiega 15 min i znowu go boli.ale w kasynie nóżka zdrowa...zreszta Maćko kiedyś napisał coś na temat dawidowskiego,wynikało z tego,że on ma w dupce czy mecz przegrany,czy wygrany.ważne żeby panienkę obsciskiwać w tym czasie.z tego co Maćko opisał wychodzi,że dawidowski nie szanuje klubu,więc niech się nie dziwi,że kibice nie szanują jego.
dziękuję za uwagę
|