|
Też byłem na meczu i z tego, co widziałem, nasi rozegrali zupełnie niezłe spotkanie - fakt, przez połowę meczu stali i klepali między sobą, ale tak też trzeba umieć. Chyba nikt ani przez chwilę nie pomyślał o dogrywce.
Widzę, że kolega Pele źle ocenia grę Barreto(nie Baretto). To ja powiem tak: Dla mnie Andre jest typowym przecinakiem, bardzo potrzebnym takiej drużynie jak Wisła. Takim Mauro młodszym kilka lat. On nie musi grać efektownie, ale efektywnie, a prawda jest taka, że jego podania były celne, a przechwyty wyśmienite, choć czasem, jak to ma w zwyczaju, staranował rywala.
Marcelo również bez kłopotów, ale tak jakby trochę bojaźliwie - oddawał piłkę do pierwszego obrońcy, na zasadzie "niech ktoś inny se weźmie i się martwi" - pewnie dlatego, że to jego pierwszy mecz.
Oczywiście to był taki mecz, po którym nie da się miarodajnie ocenić poszczególnych graczy, ale ja starałem się zwracać uwagę jak przy piłce była w.w. dwójka i Andrzej Niedzielan - ten fajnie wychodził na pozycję, szukał gry, widać, że ma chęć do piłki, ale... Po prostu zabrakło mu szczęścia - minimalnie niecelny lob, tutaj słupek...
Ogólnie rzecz biorąc 3:0 to powinno być, ale do przerwy i po meczu.
No i ten młody golkiper Lechii, fajnie bronił, nie powiem...
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|