PaulinkaWKS napisał(a):
|
zarówno przy skrzyżowaniu jak i jego braku trzymasz się swojej wysepki
|
bzdrua. Gdybyś zawracała z lewej strony na skrzyżowaniu, to byś miała czołówkę z tym, co akurat wyjeżdżał by z drogi poprzecznej.
Tak na marginesie, jak miałem jazdy,była taka sytuacja: Babeczka jakas miała egzamin i na skrzyżowaniu zawracała. Wjechała dobrze na prawą stronę (zewnętrzną) i czekała, aż się zwolni. Ja tymczasem jechałem z naprzeciwki zawracając miałem stanąć obok niej. Jednak babczeka się pospieszłya,zrobiła na mnie wymuszenie i egzaminator dał jej po hamulcach
ArturoQr2nów napisał(a):
|
To proste. Na tym rysunku jedziesz na ten skrajnie prawy pas i zawracasz na prawy jak jest wolny i tyle. Natomiast na skrajny lewy wjeżdżasz przy zawracaniu na tzw. szerokim skrzyżowaniu gdy pas zieleni na drodze, która jedziesz jest cofnięty względem lewej krawędzi drogi prostopadłej
|
dokładnie.
Jedyny problem jest taki, że np. na przełączce wydaje Ci się, że są drogi poprzeczne i że to jest skrzyżowanie,aleto tylko wyjazdy z posesji. Najlepszy przykład to ul. Moglilska- jest zawrotka, i obok wjazd na stacja,a po drugiej stronie wjazd na policję. Jednak jest to przełączka, czyli zawracasz po wewnętrznej (lewej).
Paulinka, rozrysowałem co by było, gdybyś zawracała na skrzyżowaniu tak jak mówisz:

