Hehhhehe no cóż chyba doszliśmy do punktu w którym powinniśmy sobie odpuścić - ja swojego zdania NIE ZMIENIĘ i nadal uważam, że mam rację (bo mam). Stopnia nieprzyjemności egzaminatora również oceniać nie będziemy bo wyjdzie z tego dziecinna licytacja. Zakończmy na tym, że niektórzy jeżdzą tak a niektórzy inaczej i oby w zadnym przypadku nie doszło do kolizji
dzieli nas ok 300 km także będzie ciężko.. ale jak tylko będę miała okazję to pewnie, że załatwię
