Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1919
Stary 23.09.2008, 22:23
shad napisał(a):Wyświetl post
Przed I wojną światową cały system walutowy oparty był na złocie, tzw. gold standard. Kursy walut zmieniały się bardzo rzadko, jeśli już to raz na kilkanaście-kilkadziesiąt lat o kilka punktów procentowych. Największą wartość nominalną miał funt brytyjski. Uncja złota kosztowała 4,24 funta, 20,67dolarów itd, wiec zawsze stosunek walut był jednakowy, każdy znał te wartości na pamięć, np, że jeden funt kosztuje 4,87 dolara.

System polegał na tym, że każdy mógł w banku zamienić swoje 20 dolarów i 67centów na uncję złota. Bank był do tego zobligowany gdyż pieniądz był wyłącznie rodzajem weksla, czyli dokładnie tym samym czy był od swoich narodzin w późnośredniowiecznych północnej Italii gdzie kupcy zamiast targać 5kg złota zostawiali 5kg złota w jednej z filii banku za co bank wystawiał im bilet o nominalnej wartości 5kg złota, które kupiec mógł wypłacić w każdej innej filii banku.

Jednak gospodarka wolnorynkowa została poważnie zachwiana I wojną światową - wszystkie mocarstwa uwolniły swoje waluty od złota, krótko mówiąc drukowały więcej banknotów niż byli w stanie wypłacić złota, prowadziło to oczywiście do inflacji i gdy gospodarka zaczęła po wojnie wracać do normy zakończyło się to hiperinflacją w wielu państwach i dodatkowym ciosem dla gospodarek. Stopniowo banki przywracały wymienialność swoich walut na złoto, ponownie jednak była ona zawieszana w czasie Wielkiego Kryzysu. Cały system do góry nogami przewróciła II wojna światowa. Największa już wtedy gospodarka świata - USA, produkowały na potrzeby Aliantów sprzęt wojskowy, wysyłało zaopatrzenie, innymi słowy eksport pełną parą. Zapłata przychodziła naturalnie w złocie. I tak po II wojnie USA były właścicielem najwiekszych zasobów złota na świecie.

Już latem `44 w Bretton Woods delegaci ze wszystkich Alianckich państw utworzyli nowy-stary system - system oparty na złocie poprzez dolara. Ponieważ USA posiadało tak znaczne ilości złota umówiono się, że każda waluta może być wymieniona na dolary po określonym, stałym kursie. Dolar mający stały kurs do złota mógł zostać zamieniony na złote sztabki.

Działało to świetnie do czasu gdy nie okazało się, że banki innych państw chętnie korzystają z umowy i zamieniają dolary na złoto, wywożąc je z USA do własnych krajów. W ten sposób już w latach 60tych okazało się, że dolarów jest więcej niż złota, które USA może wypłacić. Cały system de facto padł w 71`kiedy upłynniono kursy wszystkich walut - mamy to do dziś, kursy zmieniają się każdego dnia z minuty na minutę.

Dolar wcale nie stracił wtedy dominującej pozycji. Gwarantem wartości tego pieniądza była potężna gospodarka Stanów i ,co najważniejsze, ropa. To w dolarach do dziś kraje OPEC rozliczają wszelkie kontrakty.

Jak widać system działa od lat niemal 40tu i powoli zaczyna zgrzytać, z prostej przyczyny. FEDzie podnieceni potęgą swojej gospodarki i waluty zaczęli tworzyć pieniądz a`la Lepper, który zapytany skąd weźmie pieniądze, odpowiedział, że z banku. I tak właśnie się dzieje do chwili dzisiejszej, FED po prostu dodrukowuje setki miliardów dolarów. A jak wiadomo im większa podaż, tym mniejsza wartość produktu, a dolar nie rządzi się odmiennymi prawami niż szczotki do zębów czy samochody. Pieniądze drukowane są po to by nie podnosić radykalnie podatków (czyli niejako na kredyt dla państwa) i na kredyty indywidualne, samochody, implanty i mieszkania, czyli na rynek, który właśnie strzelił sobie takimi kredytami w łeb. Prosty wniosek stąd, że USA żyje ponad stan. Bierze sterydy i jej wątroba właśnie zaczyna obumierać. Przeszczepu zrobić się nie da, chory kawałek powinien odpaść a zdrowy odrosnąć. Na razie marskość wątroby leczy wlewaniem w organizm większej ilość dolaroturatu...

PS Cholera, powinienem książki pisać
Shad,brawo. Powinienes jeszcze dodac jednak,JAKI JEST ZWIAZEK pomiedzy szalenstwem kredytowym Amerykanow (z niego przeciez wzial sie chocby pierwszy baaaardzo widoczny symptom kryzysu amerykanskiej gospodarki - ten na rynku budowlanym),a dodrukiem pustego pieniadza- chodzi - oczywiscie - o tzw. gwarancje bankowe Amerykanskiego Banku Centralnego dla komercyjnych bankow,ktore posiadaja zbyt mala ilosc rezerw w stosunku do wykreowanego pieniadza (czyli kredytu),ktory "napedza" rynek.Nie kazdy to kuma,niestety...
I druga uwaga -
Cytat:
Pieniądze drukowane są po to by nie podnosić radykalnie podatków (czyli niejako na kredyt dla państwa) i na kredyty indywidualne, samochody, implanty i mieszkania, czyli na rynek, który właśnie strzelił sobie takimi kredytami w łeb.
Co przez to rozumiesz ?
Pozdrawiam
You'll never know...