Wyświetl pojedynczy post
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38
Stary 23.09.2008, 10:33
Cytat:
Dorota Gburczyk nie kryła radości po wyjazdowym zwycięstwie na ŁKS-em Siemens AGD Łódź. Mistrzyni Polski podkreśla jednak, że prawdziwą siłę Wisły Can-Pack i jej ligowych rywalek będziemy poznawać w miarę upływu czasu.


Pierwszy mecz za wami. Wszystko potoczyło się zgodnie z planem?

- Na początek trafiłyśmy na trochę słabszy zespół. Dobrze się stało, bo nie byłyśmy jeszcze do końca zgrane - w pełnym składzie, choć bez Dominique Canty, ćwiczymy ze sobą zaledwie od trzech dni. To udane rozpoczęcie, spokojne zwycięstwo. Teraz o tym zapominamy i szykujemy do kolejnego meczu z Gorzowem.

Porażka Lotosu była sporą niespodzianką.

- Nie nazwałabym tego niespodzianką, gdyż Lotos nie wystąpił w pełnym składzie - grał bez dwóch podstawowych Amerykanek, które wzmocnią zespół. Poczekajmy jeszcze z opiniami, a prawdziwą wartość drużyny z Gdyni poznamy dopiero, kiedy zaczną grać wszystkie zawodniczki.

Teraz to Wisła będzie musiała powalczyć z gorzowiankami.

- To bardzo specyficzny zespół, grający szybką i agresywną w obronie koszykówkę. Na pewno nie będzie to tak łatwy mecz jak z ŁKS-em i musimy się do niego solidnie przygotować.

Zbliża się też Euroliga. Z jakimi nadziejami przystępujecie do tych rozgrywek?

- Celem minimum jest awans do najlepszej ósemki, ale po cichu wszyscy liczą, że z tak utalentowanym i mającym wielkie aspiracje składem uda nam się wejść do Final Four.
www.plkk.pl


Ostatnie zdanie brzmi prawie jak coroczne zapowiedzi Bogusława C. o podbojach Europy, ale co tam w tym roku zdobywamy wszystko
Odpowiedz cytując