Z czystego obowiązku.
"Kolega" Dymek Wiślak to zwykły przerzut, któremu w dupie poprzewracało się całkiem.
Nie ma tu miejsca na żadną zazdrość, żal, czy cokolwiek, bo kto obcował choć chwilkę z tym człowiekiem, zdaje sobie sprawę, że każdej ekipie na rękę jest nie mieć go w szeregach, bo i po co?
"Kolega" Dymek-Wiślak, któremu zarzucacie to, że nie oddał pieniędzy, swego czasu piał publicznie o swej miłości do Górnika Łęczna i w swoim rodzinnym Kurowie (Trasa Lublin - Warszawa) zakładać chciał FC Górnika Łęczna.
Jednak z czasem chyba mu nieco przeszło i "zakochał" się w Wiśle, co udowadnia pisaniem o FC, który w perspektywie widzi.
Zróbcie sobie z nim co uważacie za stosowne, Wasza sprawa.
"Kolego" Dymek. W imieniu ludzi naprawdę sercem związanych z Górnikiem, zalecam, byś więcej na meczu się nie pojawił, bo Twoja ksywa wejdzie w życie i dupsko Cie zapiecze.
Bez pozdrowień, na dowód zdjęcia:
Dymek Wiślak:
Dymek Górnik:
