Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3745
Stary 22.09.2008, 13:26
Po obejrzeniu tego skrotu, chyba mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze Tottenham jest nadal kompletnie bez formy. Od samego poczatku sezonu graja slabo i raczej nie ma w tym zadnego przypadku. Zreszta tabela nigdy nie klamie. Ten zespol ma ogromne klopoty ze zdobywaniem goli. To co np. strzelili A.Villi czy Chelsea, nie mozna nazwac inaczej niz kuriozalnymi szmatami.
Mnie to bynajmniej nie dziwi wcale. Jak na przestrzeni kilku miesiecy z zespolu odchodza trzej kluczowi dla ofensywy pilkarze, to trudno aby efekty byly inne. Pisze trzech, gdyz wszystkim z reguly umyka fakt, ze oprocz Keana i Berbatowa, oposcil ich takze Malbranque, ktory bardzo czesto byl motorem napedowym wiekszosci akcji.

Ktos moze pomyslec, ale zaraz - przeciez oni zremisowali na Stamford Bridge !
Faktycznie, jest to ich jedyne budzace respekt osiagniecie w tym sezonie. Sadze jednak, ze nie powinno nikomu przyslaniac prawdziwego obrazu. Ogladalem ten mecz i chwile po zakonczeniu, napisalem ze dla mnie to byla jakas szopka na resorach i zdanie podtrzymuje. Tak slabej Chelsea jak w meczu z TT, jeszcze w tym sezonie nie widzialem (nie wiem czy grali chocby na 50%). Widzialem za to ich pozostale mecze i roznica jest w zasadzie nie do opisania. Takie Portsmouth czy Bordeaux (LM), zostalo przez nich po prostu zgniecione, ze az ledwo co oddychali. Wytlumaczenia ich postawy w meczu z TT wole nie szukac, bo nie wiem czy Zydzi z Londynu sie miedzy soba ugadali (pochodzenie Romka A. przeciez jest znane ) , czy chlopaki z Chelsea balowali do rana, czy moze jeszcze cos innego. W kazdym razie wynik tamtego meczu jest dla mnie absolutnie niemiarodajny, co chyba dobrze widac po pozostalych rezultatach Tottenhamu.
Odpowiedz cytując